Sonet urodzin z testamentem

chcę by do wody moje prochy
wsypano przy Barce Dantego
obok cmentarza weneckiego
bo ojczyzną sztuki są Włochy

ponure są grobowe lochy
a bezkres odmętu morskiego
ma w sobie ducha swobodnego
szum fal to śmiechy a nie szlochy

być może dla kogoś bliskiego
mój pomysł wydaje się płochy
z dala od zwyczaju swojskiego

woda prócz źródła życiowego
nie ze smutkiem a dla radochy
śle piękno tła ciągle zmiennego


Zurych, 18 lipca 2017













» Refleksje w stanie przedojrzałym