Portal Uciechy
     

Od lewej: JSS, Barbara Loepfe, Helmut Vogel i Witold Czajkowski tuż po inwazji na Zamek Rapperswil 13.05.2006

Inwazja Pegazów




Śpiewa autor
Akompaniuje Witold Czajkowski

     
     
 

Inwazja Pegazów
 
Eviva larte i wy sztukomani

wśród wiatru i ognia
wśród zgiełku i tłoku
tnie rozpaczliwie skrzydłami pegaza
alegoryczne myślenie obłoków
wciąż miotająca się twórcza ekstaza

rzuca bryłami betonu i stali
pachnie bukietem czerwonych korali
czarnym pająkiem schodzi o zmroku
pluć atmosferą potwornych skandali
z karnym wyrokiem wchodzi na cokół
i prowokuje by wszyscy śpiewali

Sztuka jest pragnieniem
Sztuka jest gonitwą
Sztuka jest westchnieniem
Boga i modlitwą
Sztuka jest finezją z milionami barw
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Sztuka to jest piękno
Proste jak swoboda
Sztuka to namiętność
Grzeszna jak uroda
Sztuka egzaltycznie instynktami gra
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Eviva larte i wy sztukomani

w zacisznym zaułku
w podcieniach arkady gdzie przycupnęła malutka galeria
w nostalgii i smutku
w pomrukach półprawdy
z bólem wyzwala się twórcza materia

światu zagraża inwazja pegazów
kiedyś w galeriach zabraknie obrazów
będą poeci rozdawać wiersze
zamiast masowych środków przekazu
motyl uleci w czyste powietrze
wprost ze słownika nieznanych wyrazów

Sztuka jest pragnieniem
Sztuka jest gonitwą
Sztuka jest westchnieniem
Boga i modlitwą
Sztuka jest finezją z milionami barw
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Sztuka to jest piękno
Proste jak swoboda
Sztuka to namiętność
Grzeszna jak uroda
Sztuka egzaltycznie instynktami gra
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Eviva larte i wy sztukomani

codziennie błądzimy
i czegoś szukamy
każdy ukrywa swe własne marzenie
sami nie wiemy
dokąd zmierzamy
kiedy opęta nas twórcze natchnienie

będziemy po ciemku błądzili w otchłani
zmęczeni padniemy u stóp sztukomanii
w końcu uśniemy przed tym ołtarzem
upokorzeni lecz nie pokonani
zmartwychwstaniemy przed wernisażem
i zaśpiewamy znów jak opętani

Sztuka jest pragnieniem
Sztuka jest gonitwą
Sztuka jest westchnieniem
Boga i modlitwą
Sztuka jest finezją z milionami barw
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Sztuka to jest piękno
Proste jak swoboda
Sztuka to namiętność
Grzeszna jak uroda
Sztuka egzaltycznie instynktami gra
Sztuka niechaj wiecznie trwa

Jan Stanisław Skorupski

Berlin, 1988