Sonet z choroby bez choroby

codziennie wzywa mnie do siebie
wciąż inny lekarz specjalista
psycholożka także się wciska
usłużnie medycznej potrzebie

od pytań umysł się kolebie
zdrowiem bo sprawa oczywista
ma zależeć od stanowiska
które tkwi przy winie i chlebie

"czy pan pije?" "o nie nie piję"
takie podwójne zaprzeczenie
uzasadnia dlaczego żyję

"co pan je?" "nie jadam kolacji
a to dla zdrowia ma znaczenie
wynikające z kalkulacji"


Zurych, 16.10.2025