Sonet z wierszem od urodzenia

osiemdziesiąt siedem już za mną
choć z laską to idę do przodu
do narzekań nie mam powodu
nawet wtedy gdy myśli więdną

czuję lęk po tym co stworzyłem
w kilku dziedzinach byłem pierwszy
bawiłem się pisaniem wierszy
ich wartość uciechą mierzyłem

w momencie mego urodzenia
użądliła mnie w czoło pszczoła
tworząc śmiertelne przewidzenia

"gdy przeżyje będzie poetą"
dziadek Andrzej Bednarski woła
to zdanie stało się zaletą


Wenecja, 18 lipca 2025
  Sonet z wierszem swego imienia

przyszło mi żyć w uroczym kraju
tak socjalnie jak naturalnie
życie układa się normalnie
według pogody i zwyczaju

pomógł mi język esperanto
i jego wierzyciel Claude Gacond
wszystko zaczęł się w La Chaux-de-Fonds
w teatrze wespół z moim "KANTO"

ostatnio szukam w internecie
przyjaciół i dawnych znajomych
lecz nie ma ich już na tym świecie

zaduma nad przeszłością gniecie
wnet będę też wśród zaginionych
z rachunkiem w życiowym budżecie


Zurych, 18 września 2025