HUCPA

Zaczęła się ta makabra od telefonu, zresztą sympatycznego, bo Andreas Künzli chciał mieć krótką informację o mnie do swojej książki, powiedział, że strony z moim nazwiskiem są puste i to coś nazywa się „wikipedia”. Wysłałem mu krótką notkę o sobie, chodziło, o ile pamiętam, o radio i otrzymałem telefon, że on próbował tę rzecz wtłoczyć do tej „wikipedii”, lecz bez skutku, bo za każdym razem wszystko znikało. To mnie zainspirowało do wejścia na te strony i przeczytania kilku artykułów, owszem, zdarzały się ciekawe ujęcia, ale większość tchnęła dyletantyzmem. Napisałem wtedy sonet  "Soneto pri vikipedio" i w ten sposób Andreas Künzli stał się jednym z bohaterów mojej SONETADY. Wiersza nie będę tłumaczył, ale w każdym języku zwrot „diletanta informacio” jest zrozumiały, natomiast w języku polskim odpowiedni wiersz nosi tytuł  "Sonet z rolą wikipedysty".

O sprawie całkiem zapomniałem, aż tu prawie po trzech latach znowu przyszły informacje o pustych stronach z moim nazwiskiem w „wikipedii” i to w różnych językach, głównie za sprawą hasła „Sonet”. Andrzej Warmiak przysłał mi link z tą stroną o sonetach. Rzeczywiście, na końcu ktoś był łaskaw wpisać moje nazwisko. To samo w innych językach. Zdziwiłem się trochę, że ktoś mnie dostrzegł i to właśnie „wikipedia”, ale problem pustych stron pozostał, bo doszły jeszcze strony muzyczne, nie tylko literackie.
Zabrał się za to mój „mistrz strony”, a właściwie mistrzowie, bo było ich kilku i to z różnych sfer językowych. Zabawy było co niemiara, oczywiście, że wyraziłem na to zgodę. Potem, kiedy zobaczyłem efekt, próbowałem to zlikwidować, ale się nie dało. Strony były zablokowane. Napisałem więc list do „wikipedii” niemieckojęzycznej:

„Von: "Jan Stanislaw Skorupski"
An:
Betreff: Benutzer ist blockiert
Datum: Donnerstag, 30. November 2006 20:17

http://de.wikipedia.org/w/index.php?title=Jan_Stanis%C5%82aw_Skorupski&action=edit

Hallo
Zuerst gefällt mir die Art der Kommunikation nicht.
Bitte streicht meinen Namen aus allen Seiten von deutschsprachigen Wikipedia.
Ich habe keine Zeit für weitere Korrespondenz.“

Po polsku oznacza to: „Po pierwsze, nie podoba mi się forma komunikacji. Proszę skreślić moje nazwisko ze wszystkich stron niemieckojęzycznych „wikipedii”. Nie mam czasu na dalszą korespondencję.”
Nie dostałem żadnej odpowiedzi, ale zauważyłem, że właściciel strony zgarnął treść od Muzeum Polskiego w Rapperswilu. Do nazwiska autora książki na stronie niemieckojęzycznej ktoś dopisał "Jerzy Urban", chciałem rzecz skopiować, ale nie zdążyłem, bo szybko artykuł został przywrócony do poprzedniego stanu; teraz znalazłem ten przypadek w Google:

"Jan Stanisław Skorupski − Wikipedia
Jerzy Urban, Jan Stanislaw Skorupski: …um die Polen zu verstehen. ... Wikipedia® ist
eine eingetragene Marke der Wikimedia Foundation Inc. ...
de.wikipedia.org/wiki/Jan_Stanislaw_Skorupski - 16k - Zusätzliches Ergebnis - Im Cache -
Ähnliche Seiten"

Znów o sprawie zapomniałem, aż szukałem czegoś o Andrzeju Szczypiorskim, kliknąłem w Google i zobaczyłem paszkwil na tego zmarłego już pisarza, więc dopisałem następujący komentarz:

„Szczypiorski był kimś

Ta strona o Andrzeju Szczypiorskim jest dyletancka, zarówno ta niemiecka jak i polska, która jest pierwszej niezdarnym tłumaczeniem. Ze Szczypiorskim związałem się tym, że był jednym z rozmówców mojej książki "Polski czyściec", w której wypadł okazale. Krytykowałem go także za jego wypowiedzi w Niemczech, bo był łasy na zaszczyty. Nie można jednak całkowicie brudzić jego twórczości jakimś ubeckim obrzydliwym raportem, przez nikogo nie sprawdzonym. Owszem, trzeba o tym jednym zdaniem wspomnieć, ze znakiem zapytania, ale nie stawiać tego przypadku, jako głównego motywu jego życia, bo on przecież był w opozycji, siedział w więzieniu i potem był senatorem z ramienia strony solidarnościowej, więc na pewno więcej w tej dziedzinie uczynił niż w jakiejś ubeckiej przygodzie. Zbigniew Herbert sam się przyznawał do współpracy z ubecją, ale go sprytnie wyczyszczono, bardzo słusznie, bo dokonania twórcze są ważniejsze od życiorysu, który może być pisany tak albo siak, jak wygodnie. Natomiast książki Szczypiorskiego, jakie są takie są, były i są czytane nie tylko w Niemczech, i nie tylko z tego powodu że są proniemieckie. Nie bronię Szczypiorskiego, ale sprowadzenie jego sylwetki tylko do jednego faktu kolaboracji z ubecją jest nieporozumieniem, bo on był kimś, miał format i charyzmę. Jego wypowiedzi były szczere, choćby taka: "„I teraz, na to ja odpowiadam: a gdzież był ten ruch oporu i gdzież była ta walka z tym rządem w Polsce komunistycznej? Prawie że tego nie było. Oczywiście, było przez kilka pierwszych lat. Potem to zostało stłumione, stłamszone, ludzie poszli do więzień...", co poddaję pod rozwagę tym, którzy mają pianę w ustach, bo jest urodzaj na bohaterów. Nawołuję do opamiętania przy redagowaniu tego rodzaju encyklopedii, tym bardziej, że umarły już się nie obroni, a majestat śmierci trzeba uszanować, co daję pod rozwagę... Jan Stanisław Skorupski Zurych, 13 stycznia 2007”

Do tego doszedł jeszcze mój komentarz z  weneckimi czarownicami i tak rozpoczęła się „wikipedyjna” hucpa.
W dalszym ciągu twierdzę, że „wikipedia” jest encyklopedią dyletancką, a rzecz o literaturze jest skopiowanym zadaniem domowym gimnazjalisty i dlatego od pierwszych z nią kontaktów nie chcę w niej uczestniczyć. Poza tym wśród tak zwanych wikipedystów jest mało osób komptetentnych, a dużo prymitywnych łobuzów. Domagam się stanowczo skreślenia mnie ze wszystkich stron tej witryny.


Zurych, 16 stycznia 2007 roku

» Wikipedia - korespondencja z dnia 11.02.2008

» Portret wikipedyczny - 21 sierpnia 2008

» Mądrości wikipedii

» Sonet nie dla wikipedystów

» Twórczość wikipedystów
» Twórczość wikipedystów - Podole w Słowacji - urodziłem się Słowakiem

POEWIKI: "A tu 8784 sonetów (sic!) Jana Stanisława Skorupskiego." Oj wikipedyści, jeżeli już, to 8784 sonety, a nie sonetów.